Slider

Jan Chrzciciel

 

 

Liczba osób wyniesionych do chwały ołtarzy pod imieniem Jan jest rekordowa, bo wynosi 223. Jeśli do tego dodamy imiona żeńskie pochodne: Janina i Joanna, to liczba ta podniesie się do 239! Wykazy hagiograficzne zawierają Janów: błogosławionych - 64, świętych - 159, błogosławionych niewiast - 7, świętych - 9. Początek tym wszystkim dal św. Jan Chrzciciel. Liczba ta wskazuje, jak bardzo popularne i powszechne w Kościele było to imię. Samych papieży o tym imieniu było 23 - a więc także najwięcej. Do dnia obecnego imię to najczęściej się spotyka w Polsce i we wszystkich krajach chrześcijańskich.

Kościół w sposób szczególniejszy wyróżnił św. Jana Chrzciciela tym, że obchodzi dzień jego narodzin, podczas gdy dniem dorocznego wspomnienia, czy też święta wszystkich innych świętych jest dzień ich śmierci, jako dzień narodzin dla nieba. Skąd to wyróżnienie? Św. Jan Chrzciciel bowiem począł się wprawdzie w grzechu pierworodnym, ale został z niego oczyszczony w łonie matki, Elżbiety. Urodził się więc bez grzechu pierworodnego. Kalendarz kościelny, liturgiczny, zna tylko trzy tego rodzaju święta: Narodzenie Pana Jezusa (25 XII), Narodzenie Najśw. Maryi (8 IX) i Narodzenie św. Jana Chrzciciela (24 VI). O czci, jaką Kościół darzy św. Jana Chrzciciela, świadczy także ranga święta, które Kościół obchodzi jako uroczystość - a więc święto najwyższej klasy. Ponadto 29 sierpnia Kościół obchodzi wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Jana.

Powstaje pytanie: skąd ta popularność w Kościele Chrystusa postaci św. Jana? Skąd to jego wyróżnienie wśród świętych? Odpowiedź jest oczywista. Św. Jan odegrał wyjątkową rolę w dziele odkupienia świata. Był on bezpośrednim zwiastunem Pana Jezusa. Jemu przypadło zaszczytne zadanie przygotowania narodu wybranego na przyjście Zbawiciela, oczekiwanego od tysięcy lat. Jemu przypadło w udziale wskazać Nań, a nawet udzielić Mu chrztu pokuty. Wreszcie po dziatkach betlejemskich on pierwszy w Nowym Testamencie przelał męczeńską krew za prawdę, którą głosił z taką mocą i odwagą. Kult, jaki odbiera w Kościele, najdobitniej potwierdzą słowa samego Chrystusa, wypowiedziane o Janie, pełne najwyższej pochwały.

Ewangeliści poświęcają św. Janowi Chrzcicielowi tyle miejsca, co Najśw. Maryi Pannie, bo aż 133 wierszy. Tym samym potwierdzają, jak wielką wagę przypisują do zleconej mu przez Opatrzność misji. Nadto jest o nim również mowa w Dziejach Apostolskich i w Listach Apostołów. A oto na ich dokumentacji oparty żywot św. Jana.

 

 

Imię Jan jest pochodzenia hebrajskiego i oznacza tyle, co „Bóg jest łaskawy” oraz „Jahwe się zmiłował”. Św. Jan był jedynym synem kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1,5), krewnej Najśw. Maryi Panny (Łk 1,36). Jego cudowne narodzenie i posłannictwo zwiastował anioł Gabriel Zachariaszowi, kiedy ten w świątyni okadzał ołtarz (Łk 1,8-17). Urodził się sześć miesięcy przed narodzeniem Pana Jezusa (Łk 1,36). Nie znamy na pewno miejsca jego urodzenia. Tradycja wskazuje, że było nim Ain Karim, leżące ok. 7 km na zachód od Jerozolimy. Przy obrzezaniu otrzymał imię Jan, zgodnie z poleceniem anioła (Łk 1,13). Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał o swoim synu proroczy kantyk, w której sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita Jana jako proroka, który będzie szedł przed obliczem Pana i będzie Mu gotował drogę w sercach ludzkich (Łk 1,68-79). Zachariaszowi Bóg odebrał mowę za to, że nie chciał dać wiary słowom anioła. Cud odzyskania mowy przy nadaniu imienia dziecku rozsławił po całej okolicy imię Jana (Łk 1,63-66). Kiedy Maryja weszła do domu Zachariasza i Elżbiety, ta została napełniona Duchem Świętym, co tradycja zgodnie tłumaczy, że także Jan został napełniony łaską uświęcającą, a uwolniony od grzechu pierworodnego (Łk 1,41). Zagadkowe wydaje się zdanie św. Łukasza: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych, aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1,80). Można przypuszczać, że opuszczony przez zmarłych rodziców, przyłączył się do ascetów, zwanych esseńczykami, którzy w pobliżu Morza Martwego w Qumram założyli swoją kolonię, odkrytą po II wojnie światowej. Nie mamy na to jednak żadnych dowodów. Wydaje się natomiast więcej prawdopodobnym, że św. Jan wiódł samotne życie pustelnicze, jak to sugeruje Ewangelia, a potwierdza tradycja.

Kiedy mężczyzna miał 30 lat był uważany za pełnoletniego i wolno mu było odtąd występować publicznie. Tak też uczynił św. Jan. Było to w 15 roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3,1), czyli w 30 roku naszej ery według chronologii, którą się zwykło podawać.

Według zgodnej opinii wszystkich Ewangelistów zjawienie się św. Jana i jego publiczne wystąpienie rozeszło się szerokim echem po Palestynie i po okolicznych krajach. Sprawiła to nowina, że oczekiwany Zbawiciel już pojawił się na ziemi. Nie mniejsze wrażenie musiał na słuchaczach Jana czynić jego strój i tryb życia: „Miał bowiem za odzienie sierść wielbłąda i pas skórzany na biodrach. Żywił się zaś jedynie szarańczą i miodem leśnym” (Łk 3,2-6; Mt 3,1-6). Garnęła się do Jana „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu” (Mt 3,5; Mk 1,5). Jan zaś jako herold Mesjasza podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy fizyczna, materialna przynależność do Abrahama, ale należy czynić owoce pokuty i wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i odmiany życia udzielał chrztu pokuty (Łk 3,7-14; Mt 3,7-10; Mk 1,1-8). Kiedy pytano Jana, czy przypadkiem on sam nie jest zapowiedzianym i oczekiwanym Zbawicielem świata, odpowiedział stanowczo: „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzin nosić Mu sandałów” (Mt 3,11).

W takiej sytuacji pewnego dnia zjawił się nad rzeką Jordanem sam Jezus Chrystus, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymał Go, mówiąc: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie” (Mt 3,13-14). Św. Jan niejeden jeszcze raz widział Pana Jezusa i świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1,29.36). Św. Jan nauczał w pobliżu miasta Jerycha, gdzie był bród poprzez Jordan. Czasem jednak przenosił się i do innych także miejsc: np. do Betanii (J 1,28) czy też do Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3,23).

Na działalność św. Jana baczną uwagę zwracała starszyzna żydowska. Zajęła jednak stanowisko wyczekujące w obawie przed lud em (J 1,19; Mt 3,7). Osobą Świętego niemniej był zainteresowany władca Galilei, Herod II Antypas (| 40). Być może, że sam św. Jan udał się do niego, by mu rzucić w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6,18). Rozgniewany król z podpuszczenia żony Filipa, brata Heroda, którą Herod po wydaleniu żony prawowitej wziął za własną, kazał Świętego aresztować i uwięzić w twierdzy Macheront, którą wystawił do obrony przeciwko Beduinom, Herod I Wielki, i podarował synowi Herodowi Antypasowi. W dniu swoich urodzin Herod Antypas wydał ucztę, w czasie której pijany pod przysięgą zobowiązał się córce Herodiady, Salome, dać wszystko czegokolwiek zażąda. Ta po naradzie z matką, nieprawą żoną Heroda, zażądała głowy św. Jana. Herod nakazał ściąć głowę Świętego i oddać ją cudzołożnicy (Mt 14,3-12; Mk 6,17-29; Łk 3,19-20). W taki to sposób do korony wyznawcy dołączył św. Jan koronę męczeństwa.

Na wiadomość o uwięzieniu św. Jana Pan Jezus wydał o nim tak pochwalne świadectwo, jakiego nikt dotąd z ludzi nie otrzymał: „Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: <<Oto ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę>>. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11,7-11; Łk 7,24-27).

Św. Jan miał także swoich uczniów, którzy mieli własne posty (Mt 9,14; Mk 2,18; Łk 5,33) i modlitwy (Łk 11,1). Uczniów jego napotkał św. Paweł Apostoł nawet w dalekim Efezie (Dz 19,1-7).

Kult św. Jana Chrzciciela jest bardzo dawny. Od wieku IV powstały pierwsze kościoły ku jego czci. Najsławniejszym z nich jest bazylika Św. Jana na Lateranie w Rzymie, matka wszystkich kościołów, katedra papieży. Wiele razy burzona, tym wspanialej bywała odnawiana, tak iż dzisiaj stanowi perłę wśród niezliczonych kościołów Rzymu. Przy tym właśnie kościele mieli papieże przez 1000 lat swoją siedzibę, zanim ją przenieśli do Watykanu (1377). W jej cieniu odbyło się 5 soborów powszechnych (1123, 1139, 1179, 1215 i 1512-1517). Świątynię zdobią m.in: 4 korynckie kolumny z brązu, pochodzące z dawnej świątyni pogańskiej Jowisza Kapitolińskiego; dwoje drzwi z brązu i srebra z term Caracalli; czy też olbrzymie drzwi w głównym wejściu, pochodzące z senatu na Forum Romanum. Przed bazyliką stoi pokryty hieroglifami najwyższy w Rzymie, bo liczący 47 m wraz z cokołem, obelisk, najstarszy z 12 obelisków, jakie są w Rzymie, ustawiony tu w roku 1587 przez architekta Fontanę. Bazylika liczy 130 m długości. Na szczycie jej fasady ustawiono w 1734 roku 15 figur siedmiometrowych. Przy bazylice jest gmach Uniwersytetu Laterańskiego, klasztor i słynne baptysterium San Giovanni z V wieku. Najliczniej jednak uczęszczany jest budynek, wzniesiony tuż obok bazyliki przez papieża Sykstusa V, gdzie znajduje się kaplica Sancta Sanctorum i prowadzące do niej „Święte Schody” (28 stopni marmurowych, pokrytych dla ochrony drewnem), po których według podania miał iść Chrystus na sąd Piłata.

 

 

Św. Jan Chrzciciel miał kiedyś swoje sanktuaria. Do najgłośniejszych należała bazylika, wystawiona ku jego czci w Damaszku przez cesarza Teodozego I Wielkiego (379-395). Dzisiaj jest to meczet turecki, 131 m długi i 38 m szeroki. W jego zachodniej części znajduje się marmurowy grobowiec, mający według tradycji zawierać relikwię głowy św. Jana, gęsto obwieszony złoconymi lampami. Turcy bowiem czczą św. Jana jako jednego z proroków. Dzisiaj do najchętniej uczęszczanych miejsc przez pielgrzymów należy w Ziemi Świętej Ain Karim. Leży ono wśród wzgórz, otaczających Jerozolimę od zachodu. Na miejscu domku św. Elżbiety i Zachariasza stoi dzisiaj kościół. Posiada on dwie groty-kaplice: Narodzin św. Jana, a druga Spotkania Maryi z Elżbietą. Na resztce muru dawnego kościoła wmurowano 35 tablic z tekstem Magnificat w różnych językach. Św. Hieronim (f 420) pisze, że już za jego czasów św. Jan miał swoje sanktuaria także w Sebaście i w Samarii.

0 popularności św. Jana świadczy i to, że aż kilkadziesiąt miast szczyciło się posiadaniem jego relikwii. Nie były one autentyczne, ale dowodziły kultu Świętego.

Kult św. Jana Chrzciciela w Polsce był zawsze żywy. Jego imię należy dzisiaj jeszcze do najczęściej spotykanych tak u mężczyzn, jak też u niewiast. Z jego imieniem i dniem lud polski łączył wiele przysłów. Jest ich łącznie aż 32. Wśród nich dobrze nam znane: „Czego się Jaś nie nauczył, tego i Jan nie będzie umiał”; „Święty Jan przynosi jagód dzban”; „Jak św. Jan obwieści, takich będzie dni czterdzieści”; „Przed poczęciem Jana noc ze dniem zrównana”. Samych królów polskich o imieniu Jan było 3.

Z dniem narodzin św. Jana Chrzciciela lud połączył wiele ciekawych zwyczajów.

I tak jest np. przekonanie, że przed 24 czerwca nie wolno się kąpać w wodzie, bo jeszcze św. Jan jej nie poświęcił. Lud chodzi w noc świętojańską i szuka ziół, które mają moc leczniczą lub mogłyby przynieść szczęście (kwiat paproci). Powszechne jeszcze dzisiaj są wianki, puszczane na wodę, często z zapaloną świecą. Z nich dziewczęta wyprowadzają dla siebie szczęśliwe wróżby co do zamążpójścia w najbliższych latach: który chłopiec pierwszy wianek pochwyci, tego będzie dziewczyna. Bywa, że do wianków dołącza się wierszyki: „Mój wianek różany pewnie nie utonie. Janeczek kochany ujmie w swoje dłonie” itp.

O czci św. Jana Chrzciciela w Polsce świadczy aż 338 kościołów, wystawionych pod jego wezwaniem. Do najokazalszych należą: katedra warszawska, wrocławska i w Kamieniu Pomorskim, fara w Toruniu, kościół w Ornecie itp. Postać św. Jana Chrzciciela widnieje w herbach 18 miast i miasteczek polskich.

Ku czci św. Jana powstało także kilka zakonów. Najwięcej znany w historii Kościoła to zakon rycerski joannitów. Ich dom macierzysty powstał przy kościele św. Jana w Amalfi, we Włoszech, w 1048 roku. Nosili czarny płaszcz z białym krzyżem. Po upadku Jerozolimy przenieśli się na wyspę Rodos (1291), a po jej zajęciu przez Turków na wyspę Maltę (1522). Stąd ich nazwa „Kawalerów Maltańskich”. Do Polski sprowadził ich książę Henryk Sandomierski (1166). Osiedlili się w Zagościu. Na terenie Czech i Niemiec mieli oni znacznie więcej placówek.

Kościół św. Jana Chrzciciela

Nie wiemy, kiedy powstała w tym miejscu pierwsza świątynia. Na pewno jednak, jeżeli nie było tu jej wcześniej, to powstała w czasie lokacji miasta, czyli w połowie XIII wieku. Nie znany jednak, ani jej wyglądu, ani wyposażenia, choć wiemy, że została wybudowana na niewielkim wzniesieniu nad brzegiem Wisły. Dopiero na przełomie XV i XVI wieku rozpoczęto budowę świątyni obecnej, na miejscu wcześniej istniejącej. Powstała z cegły w stylu gotyckim. A około roku 1538 świątynia była już na tyle ukształtowana, że została konsekrowana, czyli przeznaczona do użytku liturgicznego.

Poświecona budowla była nieco mniejsza. Z czasem została powiększona przez wydłużenie nawy głównej. Zarówno od strony wejścia, gdyż w roku 1580 powstała wieża i znajdująca się pod nią kruchta, jak i od strony prezbiterium - które powstało w roku 1622. Do świątyni dobudowano też dwie kaplice po obu jej stronach. Pierwszą z nich - północna - powstała w roku 1565. Druga fundowana przez archidiakona włocławskiego Sebastiana Grotkowskiego, wybudowano w roku 1635. W roku 1780 powstała mała wieżyczka na środku dachu świątyni, a wieża otrzymała dzisiejszy wygląd.

Świątynia była też wielokrotnie zalewana wodami Wisły, dla zapobieżenia na przyszłość takiej sytuacji w pierwszej połowie wieku XIX powstały nadbrzeżne bulwary, które odsunęły nieco świątynię od brzegu rzeki.

 

 

Parafia farna

Kościół wokół którego koncentrowało się życie religijne, otrzymał wezwanie św. Jana Chrzciciela. Jak to już wcześniej zauważono, w okresie lokowania miasta, działalność duszpasterska prowadzili w mieście i okolicy benedyktyni. Zapewne, początkowo to oni sami prowadzili parafię, a później, gdy księża diecezjalni podjęli pracę, mnisi posiadali tylko prawo patronatu nad tym kościołem. Na pewnym etapie, zapewne biskupi włocławscy, nie najlepiej patrzyli na fakt, że w ich biskupim mieście, nie mają wpływu na obsadę kościoła parafialnego i oni też zawarli układ z benedyktynami, na mocy której przejęli prawo obsadzania parafii.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie przekazano opiekę nad parafią kolegium wikariuszy katedralnych, niewątpliwie jednak w roku 1461 sprawowali już posługę duszpasterską. Co zostało potwierdzone przez papieża Innocentego VIII w roku 1490. Początkowo, co roku kolejny z nich, sprawował urząd proboszcza. Ponieważ jednak taka forma pracy, nie przynosiła dobrych rezultatów, dlatego też od roku 1593, decyzją biskupa Hieronima Rozrażewskiego, proboszcz był mianowany już na stałe. Natomiast wspólnota wikariuszy katedralnych - kolegialnie - miała prawo prezentacji na ten urząd swojego kandydata. Taki stan rzeczy przetrwał do roku 1818, gdy na skutek ustaleń Kongresu Wiedeńskiego, upadło wiele dotychczasowych instytucji w Kościele.

Lokacja miast i nazwanie świątyni farą, określało granice parafii. Miał to być kościół w którym z posługi duszpasterskiej, będą korzystali przede wszystkim mieszkańcy miasta Włocławka i przyległych wiosek. Tu więc mieli przyjmować poszczególne sakramenty, słuchać słowa Bożego i pogłębiać swoje życie religijne, funkcjonując w ramach bractw i cechów.

 

 

Obecny wygląd świątyni

Pielgrzym lub turysta przybywający obecnie do świątyni, chciałby zapewne dowiedzieć się, nieco o dzisiejszym jej wyglądzie. Wyposażenie wnętrza obecnie jest w zasadzie barokowe. Polichromia nawy głównej i przedsionka powstała w roku 1951, wykonana przez Helenę i Lecha Grześkiewiczów. Natomiast w latach 1976-78 zostało przebudowane prezbiterium i ci sami artyści, w latach osiemdziesiątych odnowili polichromię. Treścią malowideł są przede wszystkim sceny biblijne.

Wnętrze świątyni nakryte jest sklepieniem sieciowym, o bogatym rysunku zbliżonym do gwiaździstego w nawie, analogiczne z kolistym otokiem nad organami, a w apsydzie sklepienie hemisferyczne z lunetami, w zakrystii kolebkowo-krzyżowe.

Centrum kościoła jest zawsze wielki ołtarz. Pierwotnie w nim znajdowały się dwa obrazy św. Jana Chrzciciela. Pierwszy przedstawiający go w czasie chrzest Pana Jezusa w Jordanie i drugi ukazujący jego ścięcie. Sam ołtarz powstał w pierwszej połowie XVIII wieku, został usytuowany na wschodniej ścianie (orientowany). Wykonany w stylu późnobarokowym z pilastrami i parami kolumn. U góry zwieńczony glorią w której znajduje się postać Boga Ojca. Na bokach znajduje się podwieszona kotara wraz z figurami czterech aniołów. W centrum ołtarza, obecnie znajduje się - obraz Matki Bożej Częstochowskiej w srebrnej sukience - pędzla Bolesława Rutkowskiego. Na zasuwie zaś znajduje się współczesny obraz pędzla Romana Galińskiego, przedstawiający św. Jana Chrzciciela patrona parafii. Warto jednak zwrócić uwagę, że obraz Matki Bożej znalazł się w głównym w dniu 15 sierpnia 1921 roku. Było to wotum mieszkańców miasta za ocalenie Włocławka od najazdu bolszewickiego w roku 1920. Na ołtarzu znajduje się tabernakulum w którym przechowuje się Najświętszy Sakrament. Prezbiterium uzupełnia ołtarz soborowy (twarzą do wiernych), ambonka do głoszenia słowa Bożego i miejsce przewodniczenia. Ponadto znajduje się tu barokowa chrzcielnica z 2 połowy XVII wieku. Polichromia na suficie absydy przedstawia „Ukoronowanie Najświętszej Marii Panny”. Na północnej ścianie, między prezbiterium, a ołtarzem bocznym, umieszczono rokokową ambonę z 3 ćwierci XVIII w., zwieńczona bogato ozdobionym baldachimem.

Obok ambony - ołtarz boczny w którym na centralnym miejscu znajduje się obraz z końca XVIII w., przedstawiający „Zdjęcie z Pana Jezusa z Krzyża”, a nad nim obraz św. Barbary prawdopodobnie fundowany w roku 1760.

Obok, północna kaplica, przez wieki różnie nazywana. Najpierw była to kaplica Jedenastu Tysięcy Dziewic, później Pięciu Ran Pana Jezusa, a obecnie św. Zyty. Określenia pochodziły od nazwy ołtarza, który się w niej znajdował. Jej fundatorem był ks. Bartłomiej Wisikicki, psałterzysta katedralny. Wielkim jej dobrodziejem był Wojciech Katenberg zwany Kokoszką, burmistrz Włocławka, który w 1565 zapisał znaczne fundusze na utrzymanie kapelana przy tej kaplicy. Jej budowniczym był Jan Baptysta Wenecjanin, a poświęcona została w 1565 przez sufragana włocławskiego bp Adama Miarkowskiego. W tej kaplicy gromadziło się bractwo filadelficzne, erygowane przez papieża Benedykta XIV w 1741, staraniem kanonika Kaspra Sokołowskiego. Obecnie w centrum kaplicy znajduje się obraz św. Zyty. Na ścianie, odkryto fragmenty pierwotnej polichromii.

Przechodząc na stronę przeciwną, wchodzimy do kaplicy południowej. Pierwotnie istniała pod wezwaniem Aniołów Stróżów, później poświecono ją Matce Bożej. Powstała z fundacji archidiakona kapituły włocławskiej Sebastiana Grotkowskiego. Kaplica najpierw opiekował się cech krawców, a gdy w 1650 erygowano bractwo Aniołów Stróżów, opiekowało się nią i to bractwo. Pierwotnie był w kaplicy również ołtarz poświecony św. Barbarze i św. Klemensowi. Ołtarz ten powstał z fundacji mieszczanina Tomasza Wołka w roku 1653. Opiekował się nim cech rybaków. Obecnie jedyny ołtarz w tej kaplicy poświęcony jest Najświętszej Marii Pannie. W centrum obraz „Wniebowzięcia NMP” w srebrnej sukience. W kaplicy znajdują się też współczesne obrazy: „Matki Bożej Szkaplerznej” pędzla Jana Stępnia, a ponadto „Jezusa Miłosiernego” i błogosławionego biskupa Michała Kozala – patrona miasta.

Obok ołtarz św. Mikołaja, z obrazem tegoż świętego ze srebrną sukienką w centrum. Poświęcony przez bp Hieronima Rozdrażewskiego.

Wracając do wyjścia, warto sobie uświadomić, że sama wieża wraz z kruchta pod nią istniejącą, powstała około roku 1580, przebudowana i podwyższona w 1768 przez ks. Wojciecha Wierszuckiego, wtedy też otrzymała obecny barokowy hełm.

 

 

Otoczenie świątyni

Pierwotnie jak zauważono, świątynia od północy znajdowała się na nabrzeżu wiślanym, a od południa otoczona była cmentarzem grzebalnym.

Dziś wychodząc na zewnątrz świątyni, warto zauważyć od strony północnej, tablicę upamiętniająca Tadeusza Kościuszkę. Natomiast na absydzie znajdują się cegły w wyrytymi datami wskazującymi lata w których stan Wisły powodował zatopienie świątyni. Obok figura św. Józefa patrona Kościoła Powszechnego i Diecezji Włocławskiej.

Przed południową ściana prezbiterium znajduje się figura Matki Bożej ufundowana po drugiej wojnie światowej, jako podziękowanie włocławian za przetrwanie drugiej wojny światowej. Na nim inskrypcja „Matce Najmilszej wdzięczni Włocławianie”. Rzeźba wykonana w piaskowcu, dłuta Karola Hukana.

Na południowej ścianie, kaplicy Matki Bożej, w zamurowanym oknie umieszczono mozaikę przedstawiającą Matkę Bożą Częstochowska, jest to stylizacja wykonana przez Lecha i Piotra Grześkiewiczów na wzór mozaiki raweńskiej.

 

Telefon do kancelarii: 

518-014-782

518-014-968

Jak dojechać:

 

© 2019 Parafia Świętego Jana Chrzciciela we Włocławku - Desing by Krzemo